Śladami historii – grodzisko w Brzezowej

___Walik_majdan z lotu ptakaW naszej pobliskiej okolicy znaleźć można wiele śladów świadczących o jej bogatej przeszłości. Począwszy od legend czy wspomnień mówiących o niezwykłych historiach, na konkretnych miejscach, czy nawet obiektach skończywszy. Jedne mówią o czasach bardziej nam współczesnych, inne – o tych znacznie odległych. Jednym z ciekawszych śladów przeszłości w naszej okolicy jest z pewnością, być może nie tak bardzo znane, grodzisko w Brzezowej.

Jest ono jednym z najwcześniej powstałych grodów obronnych pierwszej linii Państwa Wiślan i zarazem jednym z najstarszych odnalezionych grodzisk wczesnosłowiańskich. Znajduje się ok. 1 km na południe od wioski Brzezowa w powiecie jasielskim, gminie Nowy Żmigród, na wzniesieniu pokrytym przepiękną mozaiką pól. Z lotu ptaka najlepiej widać jego obrys, wyraźnie już wskazujący na to, że nie jest to twór naturalny, ale usypany ludzką ręką. Badania archeologiczne prowadzone były tutaj trzykrotnie: w latach 50-tych, 80-tych i 90-tych. Określiły one powstanie grodu na czasy powstawania Księstwa Piastów, przyjmuje się, że jest to VIII – X wiek (czas „dużych plemion”). Podczas badań w centrum grodziska odkryto ślady chaty (półziemianki) o konstrukcji słupowej oraz naczynia ceramiczne pochodzące z okresu wczesnego średniowiecza, określane na VIII–X w. Odnaleziono w tym miejscu również jeszcze dużo wcześniejsze ślady, pochodzące z czasów wpływów rzymskich z III i IV wieku n.e.

___Walik_majdan z lotu ptaka

Walik – majdan z lotu ptaka

Dzisiaj nosi ono skromną nazwę „Walik” od pozostałych tu już jedynie obronnych wałów.

Był to gród strategiczny, zaraz obok pobliskiej Trzcinicy i „Wietrzna” w Bóbrce.

Do grodu prowadzi droga za kościołem w Brzezowej. Coraz bardziej pnąc się w górę, ukazuje nam z każdym krokiem piękniejszy widok za plecami. Szeroki horyzont pozwala obserwować okolicę. Po przeciwnej stronie wioski, od północy, łagodnie opada góra Bucznik. Droga biegnie nieco przez las, w którym skręca w lewo i znów wzbija się delikatnie w górę. Wychodzimy na wzniesienie i po lewej stronie widzimy cały masyw starego grodziska, na który stąd wspinamy się już łąką. Wzgórze Walik jest jednym z wzniesień niewątpliwie górujących nad okolicą (471 m.n.p.m.), ale jednak otoczonym innymi – wyższymi, przeważnie zalesionymi wzniesieniami Beskidu Niskiego, co jednak kiedyś ograniczało nieco widoczność z osady.

Po wejściu na majdan, otwiera się przed nami przepiękna panorama Pogórza Jasielskiego. Na wschodzie wioski Skalnik i Kąty chowa za sobą góra Jeleń, zza której wygląda nieco Grzywacka. Od strony południowej, w dolinie leży wioska Jaworze i Desznica – za nimi widać górę Kamień. Na zachodzie, całkiem niedaleko, rysuje się pokryte lasem pasmo Magury.

Profesor Parczewski wspomina, że grody w Karpatach rozmieszczone były co ok. 20 km. Były zlokalizowane w pewnej odległości od osad ludzkich, co mogło świadczyć o defensywnej myśli Słowian. Grodzisko „Walik” jest jedynym na Podkarpaciu grodziskiem o tak wczesnej chronologii. Wiadomo, że w stanie, w którym powstało, nie funkcjonowało zbyt długo, jednak było używane jako osada także w czasach późniejszych.

Widzimy, że jest to gród jednoczłonowy o kształcie pierścienia. Najwyższa część majdanu (tzw. „plac centralny”) ma kształt przybliżony do kwadratu o zaokrąglonych rogach, którego boki wynoszą ok. 140x150m. Poniżej znajdują się jeszcze dwa dodatkowe wały, co świadczy o znakomitym zabezpieczeniu osady. Pomimo eksploatacji rolniczej i upływie kilkunastu wieków, wały nadal są bardzo dobrze widoczne, w niektórych miejscach ich wysokość dochodzi nawet do 4 metrów. Od strony południowej osadę otaczał także trzeci wał zaporowy – przebiegał wzdłuż przełęczy nazywanej dzisiaj „Koci Zamek”. Miejsce to już wtedy było tymczasowo ufortyfikowane, co potwierdziły wykopaliska. Całość obejmuje obszar około 4 hektarów. Po zachodniej stronie wałów możemy zauważyć kłębowiska trzcinowej trawy na podmokłym terenie i delikatne wgłębienia. Są to ślady po liczącej już ponad tysiąc lat fosie, która niegdyś okalała gród, a od tej strony woda gromadzi się w niej do dzisiaj.

Na wzgórzu dawno temu wykarczowano las, wzniesiono wały wzmacniane deskami i plecionką, wokół umacniano je jeszcze drewnianymi kołkami zakopanymi w ziemi – miały najprawdopodobniej konstrukcję rusztową. Pionowe ściany z belek umacniano dodatkowo ziemią. W tak uprzednio przygotowanym miejscu powstała osada, gdzie nasi słowiańscy przodkowie mogli toczyć spokojne życie.

___widok z masywu grodziska

Widok z masywu grodziska

Do dzisiaj są to także tereny pograniczne. Pomimo, iż według historyków w czasach nawet późnośredniowiecznych Karpaty nadal stanowiły nieprzebytą puszczę, obecność osad ludzkich, jak te, świadczy o tym, że jednak tereny te nie były władcom zupełnie obojętne. Prawdopodobnie tędy mógł biec stary szlak na przełęcz nad Grabiem, do Ożennej i dalej, więc Walik mógł nie tylko spełniać funkcję obronną, leż również poniekąd kontrolować ten trakt. Być może była to osada handlowa, do której po drodze przybywali Słowacy czy Węgrzy?

Nie jest dokładnie sprecyzowane, kto władał grodziskiem i pobliskimi terenami. Niektóre źródła mówią o władcy nazywanym „Książę Silny Wielce”, a Franciszek Kotula wspomina o hipotezie, iż właśnie tędy na tereny Księcia Silnego Wielce mogły wkroczyć wojska Świętopełka Wielkiego.

Prawdopodobnie właśnie dlatego – przez najazd Wielkomorawian – grodzisko upadło. Mówi się, że oddziały zeszły wtedy w dół Wisłoki, gdzie stoczyły bitwę z pogańskim Księciem Silnym Wielce, który to musiał po przegranej na własnym terenie zostać ochrzczony. Świętopełk Wielki wraz ze św. Metodym ochrzcili zarówno jego, jak i ludność podległą terenom przez niego władanym.

Warto wspomnieć, że niedaleko od Walika znajduje się źródło św. Wojciecha. Kiedy miał on przybyć do Polski, wybrał bezpieczną drogę wzdłuż rozmieszczonych grodów. Legend jest tu sporo, a jedna z nich mówi, że to właśnie przy źródełku po przeciwległej stronie grodu się zatrzymał. Właśnie od świętego wzięło swoją nazwę, jak i kościół w Brzezowej.

Kto zatem wie, czy to nie właśnie nieopodal Walika chrześcijaństwo weszło do naszego kraju, a on, jako jeden z pierwszych był świadkiem tych wydarzeń i do dziś zostaje po nich pamiątką?

Tekst i zdjęcia:

Katarzyna Zielińska


1 komentarz
  1. Virginia Bal Minardi pisze:

    Thank you for posting this wonderful and interesting article, which I managed to read with the help of „google translate”. There is so much prehistory to be found and so much personal history to be told in the Beskid Niski. I am so proud that half of the blood in my veins flows from this land. I hope all current residents have the chance to read it also. Virginia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.