Dlaczego warto uprawiać zioła?

_lawenda-Maków-Podhalański-20141O tym, że mają zastosowanie w medycynie, wie chyba każdy, ale zioła warto uprawiać również ze względu na ich zastosowanie w kuchni i walory dekoracyjne, szczególnie kolory – od soczyście zielonego (melisa, tymianek), poprzez srebrzysty (bylica piołun, szałwia), do purpurowego (bazylia ‚Purpurascens’, mięta ‚Citrata’).

Trzeba jednak stworzyć ziołom odpowiednie warunki, a będą bujne i prawie tak aromatyczne jak te z Prowansji. Większość ziół pochodzi z cieplejszych rejonów, dlatego wybierzmy dla nich ciepły, zaciszny zakątek – słoneczny i osłonięty przed wiatrem. Tylko niektóre gatunki, np. marzanka, melisa czy lubczyk, w południe potrzebują cienia. Podłoże powinno być żyzne, próchniczne, wzbogacone kompostem, o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym, dobrze przepuszczające wodę. Żeby roślinom nie było zbyt mokro podczas ulewnych deszczy, na dnie pojemnika warto zrobić drenaż ze żwiru. Bylicy, lawendzie i szałwii pomoże to przetrwać zimę. Wprawdzie zioła mają różne wymagania co do wilgotności podłoża, ale na odpowiednim stanowisku mogą rosnąć razem.

Na wyniesionych rabatach, skalniakach czy murkach sadźmy je tak, by gatunki sucholubne (macierzanka, lawenda, oregano) znajdowały się najwyżej. W niższych partiach, gdzie zazwyczaj gromadzi się więcej wody, umieśćmy te lubiące wilgoć (melisa, mięta czy arcydzięgiel). Rośliny podlewamy w razie potrzeby, najobficiej w czasie suszy.

Zimozielonym gatunkom (szałwii czy lawendzie) czasem zamierają łodygi – wiosną wystarczy je przyciąć, a odbiją na nowo. Wrażliwe na mróz okazy, np. estragon, okrywamy słomą. Latem w ogrodzie można też trzymać ciepłolubny rozmaryn w donicach, a jesienią przed pierwszymi przymrozkami zabrać je z powrotem do domu. Przechowujemy je w pomieszczeniach jasnych, ale niezbyt ciepłych.

Zioła są najsmaczniejsze, zanim zakwitną, później stają się łykowate. Latem warto wykorzystywać je świeże, a na zimę suszyć lub zamrażać. Rośliny najlepiej zrywać podczas suchej pogody, kiedy obeschną z porannej rosy. Ścinamy je nożyczkami lub ostrym nożem i opłukujemy w zimnej wodzie. Do suszenia zioła związujemy w niezbyt ścisłe pęczki albo rozkładamy luzem na papierze. Pozostawiamy je w cienistym i przewiewnym miejscu. O tym, że już dobrze wyschły, świadczą kruche, łatwo łamiące się ogonki i łodygi. Suche rośliny rozdrabniamy ręcznie, usuwając z nich co grubsze pędy i wsypujemy do szczelnych pojemników z ciemnego szkła, dzięki temu zachowają swój zapach.

Anna Kluz – Łoś

Źródło: Radio Kraków

 

_lawenda-Maków-Podhalański-20141

 fot. zaleze.com


1 komentarz
  1. zielarz pisze:

    Serdecznie dziękuję Autorowi,Redaktorowi,oraz Administratorowi za ten cenny artykuł;
    jest bardzo ważny,ciekawy i pouczający!
    Niechaj zdrowie Wam dopisuje !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.